selfie w pracowni I zapomnij, że jesteś, gdy mówisz, że kochaszselfie miłościwie nam panującaprapradziadkowieKrowy w Gazecie Myślenickiejw lesiemartwa natura bez krowyCUDOWNE LATA w Zakopanemdawno temu...odlotsekretne życie krowy 2selfie z wakacjiciszaselfiekontemplacjaw Gazecie Myślenickiej---pąć---wernisaż wystawy ---pąć---w drodze - szkicepąć : ZAPROSZENIEHISTORIEWIELKANOC 2018r.plakaty teatralnekawa i papierosykatalog CUDOWNE LATACUDOWNE LATAwernisaż wystawy CUDOWNE LATAZAPRASZAM:walentynkiniech moc będzie z Tobąw drodze - szkicekawa przy pracyw pracowniwesołych świątw drodze do ŚWIĄTnic co ludzkie nie jest mi obceuwięziona w tęczyDama Karoa może jestem żabą? zlot szamanekkomu w drogę temu czas... podróże czyli MIEJSCA ODPOWIEDNIE DLA KROWYselfie z Misiem #kulturaniepodległalatoetapyselfie z winemCzekoladowe HIPISKICafe Czekoladawernisaż wystawy - WIOSNA WIOSNA - DROGIE PANIE!WIOSNA WIOSNA - DROGIE PANIE!zaproszenie: WIOSNA WIOSNA - DROGIE PANIE!WIELKANOC...piosenka młodych wioślarzy...kapelusze dwanieznośna lekkość kreskibaranekz KATALOGU teatralne.... str.31z KATALOGU teatralne.... str.29z KATALOGU teatralne.... str.26z KATALOGU teatralne.... str.25z KATALOGU teatralne.... str.23z KATALOGU teatralne.... str.22z KATALOGU teatralne.... str.21z KATALOGU teatralne.... str.17z KATALOGU teatralne.... str.15z KATALOGU teatralne.... str.13z KATALOGU teatralne.... str.11z KATALOGU teatralne.... str.9widowniaz KATALOGU teatralne.... str.7z KATALOGU teatralne.... str.5z KATALOGU teatralne.... str.3z KATALOGU teatralne.... KATALOG teatralneWernisaż wystawy TEATRALNE cykl TEATRALNEKONCERTPracownia

z KATALOGU teatralne.... str.23

Od patrzenia w telewizor łeb
jej pękał. Lubiła mieć w życiu
wszystko poukładane. Wiedziała
co jest dobre, a co złe.
Co jeść należy, a czego się nie
powinno .Kto wróg, a kto przyjaciel.
Co robić można, a czego
pod żadnym pozorem czynić
nie wypada. Na wszelki wypadek
hołubiła też w głowie
złotą zasadę. Jeśli już naprawdę
nie wiesz jak się zachować,
zachowaj się przyzwoicie.
Od patrzenia w telewizor, cała
ta solidna światopoglądowa
budowla waliła się w jej głowie,
jak domek z kart. Twarze,
zasady, wizerunki, preferencje,
upodobania, gusty, poglądy,
opcje, nawyki - wszystko
to nieustannie wirowało
i nieustannie zmieniało się jak
w kalejdoskopie, w zależności
od aktualnej koniunktury.
Nic nie było białe albo czarne,
żółte albo zielone, nic nie było
takie, jakie być miało, albo być
powinno, albo za jakie przywykliśmy
to dotąd uważać.
Była uczciwą krową. A uczciwa
krowa nie zmienia poglądów,
tak z dnia na dzień. Aby
złagodzić dotkliwą migrenę
i móc dalej pozostać sobą,
zaczęła, oglądając telewizję,
zakładać różowe okulary. Potem
wyszła w nich na miasto.
Pomogło.

tekst
zbigniew stanisław kaleta